30 October 2014

My very own Brigitte Bardot

EN
I may be imagining things, but Margaret looks like a Brigitte to me. At least in that moment, when she smiles flirty to me. I will sound extremely boring when I say I love this girl with all my heart, but it's true. Sometimes I call people my inspiration and here you've a living proof. She opens me, helps me express myself with photography, she listens, she empathises, she makes mistakes and she's the cutest when she does that. She also reminds me of my mom. I'm not sure why, but my heart tells me she's very special. She is my muse. 

Bleah, enough of this sugar-sweet mash! ;) Time to talk technics. I often get from you questions about my camera, the lens I used for specific pictures. If you're looking for a small, but still professional gear, that will give you good exposition options, nice depth field and simple usage, I may have just the thing.

I am photographing with a new camera, Fuji X-T1, which you already know. It is a dream come true for me - traveler and new born office worker. That little thing can fit in my bag and I don't need to worry about carrying heavy baggages. I've worked with it for a month, and I think it's a groundbreaking gear. I never thought I will use mirrorless camera that preferably. I guess it's coming back to my roots like analog photography made me wanting more simple and raw solutions.
 We, photographers, went all the way up demanding the greatest quality possible and down - looking for meaty, soulful pictures, which means grain/noise, color imperfections, going accidentally out of focus. I stopped caring about this stuff and X-T1 helps me do that.
Although I never use automatic options on my cameras and I need to be quick, I love using manual aperture ring on the lens or ISO knob. It brings my memories of working with old friend Zenit in my first years of photographing. It's slower, but it also makes me take a breath before I press the shooter button again. I used to be shooting like crazy without any second of break. I am much more conscious and calm now. Is it better? I'm not sure yet. But my shooter is greatful, for sure ;)

PL
Może to sobie tylko wymyśliłam, ale Margaret wygląda jak Brigitte. A przynajmniej w chwili, gdy flirtująca uśmiechnęła się do mnie. Zabrzmię potwornie nudno gdy powiem, że kocham tą dziewczynę całym moim sercem, ale to prawda. Czasem nazywam ludźmi moją inspiracją, oto żywy dowód. Ona mnie otwiera, pomaga wyrazić się przez fotografię, słucha, empatyzuje, popełnia błędy i jest najsłodsza gdy to robi. Przypomina mi również moją mamę. Nie wiem czemu, ale serce podpowiada mi, że jest bardzo wyjątkowa. Jest moją muzą.

Bleah, koniec tego słodzenia. Pora porozmawiać o technice. Często padają pytania jakim aparatem pracuję, jakim obiektywem było zrobione konkretne zdjęcie. Jeśli szukacie poręcznego, ale profesjonalnego sprzętu, który da Wam dogodne warunki ekspozycji, małą głębię ostrości i prostotę obsługi, to myślę że mam coś w sam raz.

Fotografuję nowym aparatem, Fuji X-T1, o czym już wiecie. To spełnienie marzeń dla mnie - podróżnika i nowo urodzonego pracownika biura. To maleństwo mieści się w mojej torebce i nie muszę już martwić noszeniem ciężkich bagaży. Pracowałam na nim od miesiąca i myślę, że to przełomowy sprzęt. Nigdy nie spodziewałam się, że będę chętniej pracować na bezlusterkowcu. Pewnie to mój powrót do korzeni jak fotografia analogowa spowodował potrzebę prostszych i surowszych rozwiązań.
My, fotografowie, przebyliśmy długą drogę w górę oczekując najlepszej możliwej jakości i z powrotem - poszukując mięsistych, pełnych duszy obrazów, co daje ziarno/szum, niedoskonałe kolory, przypadkowa nieostrość. Przestałam martwić się takimi aspektami i XT-1 mi w tym pomaga. 
Chociaż nigdy nie korzystam z aparatu na automatycznych ustawieniach a muszę być szybka, to kocham używać manualnego pierścienia przesłony na obiektywie, czy gałki ISO. Przypomina mi to obsługę mojego starego Zenita w pierwszych latach fotografowania. Jest to wolniejszy sposób, jednak zmusza mnie to do wzięcia oddechu zanim znów nacisnę spust migawki. Kiedyś fotografowałam bez chwili przerwy jak szalona. Teraz jestem bardziej świadoma i spokojniejsza. Czy to dobrze? Jeszcze nie wiem. Ale na pewno moja migawka jest wdzięczna ;)
 
 
 Margaret wears Charlotte Rouge sweater & lace panties
photos taken with Fuji X-T1 + Fujinon XF 35 mm 1.4

28 October 2014

"Sukces dla mnie to: bycie szczesliwym w swych osiagnieciach i porazkach" - wywiad dla Vers-24


Redakcja Vers-24 odwiedziła mój butik kilka dni temu. Powstał kolejny wywiad, spontaniczny filmik i konkurs.

W kreatywnym konkursie do wygrania jest koszulka z hasłem 'I don't want realism. I want magic!'. Mam nadzieję, że zawalczycie o nią chociażby dla zabawy. Jestem bardzo ciekawa Waszych definicji tego hasła :)

top URBAN OUTFITTERS, pants ZARA, bra CHARLOTTE ROUGE, bracelet KULKILKA